Wakacjeeeee….

Jak co roku tradycyjnie latem wakacje przypadają. Sezon ogórkowy na pisanie, więc o czym pisać? Hmmm, początek wakacji był pracowity, najpierw Guns & Roses nad morzem, parę dni później Scorpions na południu naszej Ojczyzny. Takem się umęczył, że nie było sił, by na bloga zajrzeć. Zresztą co tu pisać o koncertach takich legend, wiadomo, że musiało być cudnie i było! Potem 2 tygodnie wojaży po nadbałtyckich krainach, metalu tam jak na lekarstwo (nie licząc zardzewiałego posowieckiego żelastwa na jednej z 1500 estońskich wysp. Czas wracać na ziemię, czas coś sensownego wrzucić…Hmmm, chyba jeszcze nie dziś…Niech te upały się skończą!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.